Cześć, jestem Patrycja – o mnie i moich zajawkach

Cześć, jestem Patrycja

Czym się zajmuję? Tworzę, projektuję, maluję. Tworzę dla poszerzenia swojej wyobraźni.

Projektuję przestrzenie dla sztuki. Maluję dla kolorów.

3.jpg

 

Prawdziwa Śląska baba

Jestem ze Śląska. Lubię jeść.

18320798_1379978768730756_7576056379093073820_o.jpg

Mój ojciec jest Januszem i nauczycielem, pilnował mnie przez całą podstawówkę i gimnazjum, miałam wtedy przerąbane. Gimnazjum wspominam nie najlepiej – poza siatkówką, która była dla mnie wtedy najważniejsza – nie spotkało mnie nic, co bym wspominała z uśmiechem na twarzy. Z końcem gimnazjum rozpoczęło się moje życie. Dostałam się do Liceum Plastycznego w Katowicach – to był dla mnie absolutny przełom. Z małej wioski na Śląsku przeprowadziłam się do prawdziwego miasta i to bez rodziców! Poznałam co to wolność, szaleńcza młodość. Całą swoją radość przekładałam na twórczość, której to w plastyku miałam pod dostatkiem – mieliśmy zajęcia z rzeźby, rysunku, malarstwa, fotografii, snycerstwa, metaloplastyki, grafiki, jubilerstwa… czego dusza zapragnie.

Mistrzyni akrobatyki from Zajawka on Vimeo.

 

 

Studia na ASP – spełnione marzenie

Moim marzeniem była architektura wnętrz na ASP w Krakowie. Udało mi się, dostałam się. No i znowu szaleństwo, życie studenckie, imprezki. Wszystko jakby zaczęło się na nowo. Czym różniłą się nauka z liceum plastycznym od ASP? W liceum było więcej sztuki czystej, na ASP akurat na moim wydziale są to studia bardziej projektowe. Trochę brakowało mi tego rzemiosła w Krakowie, ale miałam trochę rzeźby, rysunku i malarstwa, więc byłam pocieszona. Od samego początku wiedziałam,że architektura wnętrz to jest właśnie to co chcę robić w swoim życiu.

4.jpg

W trakcie studiowania poznałam pewnego architekta ze Śląska, który zaraził mnie pasją do architektury i budownictwa. Po czterech latach pracy w architekturze uznałam,że mam już podstawową wiedzę budowlaną i mogę zająć się wnętrzami. Wiem, może wydać się do dziwne, gdyż studiowałam wnętrza, jednak tą kolejność uznałam za sensowną. Uważam, że aby być dobrym architektem wnętrz trzeba wiedzieć z czego jest zbudowana ściana czy strop oraz jak wygląda okablowanie w domu, instalacje, przyłącza. O taką wiedzę na moich studiach było niestety ciężko. W międzyczasie wraz z przyjacielem z liceum oraz jego bratem założyliśmy firmę Redblock projektującą stoiska targowe, główne na rynek zagraniczny.
Obecnie kończę studia na ASP. Robię dyplom magisterski w pracowni Architektury Wnętrz, który sprawia mi wiele radości. Badam w nim to jak ludzie doświadczają przestrzeń oraz jak nasze zmysł wpływają na jej odbiór. Finalnie powstaną takie małe obiekty – organizmy do doświadczania.

Sztuka była zawsze gdzieś obok mnie

Kocham rękodzieło. Z przyjaciółką robiłyśmy biżuterię ceramiczną artystyczną, a także z drewna.
2.jpg

1.jpg

Zajmuję się też grafiką projektową, hobbistycznie robię animacje. Rok temu trafiłam do świetnej stolarni pod Krakowem @fraktale, gdzie nauczyłam się stolarki. Czasem wykonuję w niej różne fajne rzeczy do swoich projektów wnętrzarskich.
Przyznam,że nigdy nie pracowałam w żadnym biurze wnętrzarskim. RAZ jedynie wykonywałam wizualizacje dla jednego takiego biura i tylko się osłabiłam. Mam wiele znajomuch studentów, którzy pracują w biurach wnętrzarskich i nie słyszałam jeszcze, żeby któryś z nich był zadowolony. Straszny wyzysk, siedzą tylko Ci biedni studenci przy wizualizacjach za marną kasę. Uznałam więc, że spróbuję działać na własną rękę. Jestem z tej decyzji bardzo zadowolona. Nie zawsze jest latwo, czasem projekty są czasem nie ma, zdarzają się też oszuści, ale im dłużej w tym siedzę tym lepiej potrafię sobie wszystkie te rzeczy poukładać.
Nie podobają mi się obecne trendy panujące w wnętrzarstwie. Ta moda na oklepane już wnętrza skandynawskie, a co gorsza te puste białe muzea, zamiast domowego ciepła nie przekonuje mnie. Interesuję się ‘architekturą doświadczeń’, czyli tą skierowaną do człowieka, pełną zmysłów, emocji i znaczeń.

Pokoje dziecięce tworzone z sercem

Kocham projektować dla dzieci. Czuję, że gdy projektuję dla maluchów następuje wtedy najszczersza i najmocniejsza wymiana energii i radości. Lubie też projektować dla dzieci dlatego, że projektowanie wnętrz traktuję bardziej jak tworzenie scenografii – nie tylko funkcja, lecz przede wszystkim tajemnicza aura i magia, która sprzyja naszemu życiu codziennemu z najbliższymi ludźmi. I właśnie u dzieciaków mogę wtedy zaszaleć, ich wyobraźnia i dziecięca niewinność sprzyja tworzeniu bajkowych zakątków.

1.jpg

Od pewnego czasu prowadzę projekt ,, Pokoje dziecięce tworzone z sercem”. Pokazuję tu swoje realizacje pokoi dziecięcych, w przyszłości będą także artykuły dotyczące projektowania dla dzieci. Jest też trochę rękodzieła, sama wykonuję dużo elementów wyposażenia wnętrz.

19620296_469915436691394_7629667276431418356_o.jpg

Cześć, jestem Patrycja – o mnie i moich zajawkach

Jedna myśl na “Cześć, jestem Patrycja – o mnie i moich zajawkach

Komentowanie zostało wyłączone.

Przewiń do góry